slider
slider
slider
slider

Można mieć trampki K. Westa i pozostać Człowiekiem… czyli Szymon Hołownia w ILO

W poniedziałkowe przedpołudnie, 14 maja, przybył do naszej szkoły gość niezwykły, Szymon Hołownia – dziennikarz, pisarz, społecznik, człowiek wielu talentów i pasji.

Uczniowie obecni na spotkaniu napisali o swoich wrażeniach, podzielili się przemyśleniami:

Ze spotkania z panem Hołownią zapamiętałem najlepiej to, że naszymi małymi czynami możemy zmienić świat, że kreujemy go każdą naszą decyzją”

„Najbardziej zapamiętałam, że nie należy planować, że pomogę innym jutro, w przyszłości. Pan Szymon mówił, że jutra może nie być i trzeba zacząć pomagać już teraz”

„Pan Hołownia mówił o prawdziwych problemach współczesnego świata. Podkreślał, że wszystko zależy od naszych decyzji, od tego czy podejmiemy ryzyko. Skłonił mnie, by pomagać potrzebującym, np. dając pięć złotych tygodniowo”

Ze spotkania najbardziej zapamiętałam, że najważniejsza w życiu nie jest kariera, rzeczy materialne. Liczy się relacja z drugim człowiekiem, pomoc, nasze uczynki”

„Spodobał mi się sposób myślenia pana Szymona. Imponuje mi jego odwaga, aktywność. Ma również zdrowe, dobre podejście do wiary, czego nie można powiedzieć o znacznej części wierzących ludzi”

„Nie było to zwykłe lanie wody… bardzo ciekawe spotkanie”

„Poznałam pana Hołownię od innej strony niż ta, którą znam z Mam talent”

„Podoba mi się jego wrażliwość na ludzi, bezpośredniość, poczucie humoru… Zachęcił do refleksji nad sobą. Bardzo się cieszę, że mogłam uczestniczyć w spotkaniu

Powyższe wypowiedzi jednoznacznie wskazują na to, że spotkanie było owocne, inspirujące i bardzo ciekawe.

Uczennice klasy 1e (humanistycznej), Wiktoria Adamiec i Aleksandra Wziątek, doskonale sprawdziły się w roli prowadzących spotkanie, co docenił również pan Hołownia. Prowadzące zadawały pytania, a gość odpowiadał na nie bardzo wyczerpująco. Szybko minęło półtorej godziny. Poruszyliśmy na tym spotkaniu naprawdę wiele ważnych tematów. Rozmawialiśmy między innymi:

- o tym, czym zajmują się założone przez pana Hołownię fundacje – Kasisi i Dobra Fabryka

- o wierze jako relacji;

- o złu, które bierze się z lęku;

- o tym, jak przeżyć życie, by pozostawić po sobie dobro;

- o tym, jak troszczyć się o planetę i tych, którzy będą na niej żyli, gdy my umrzemy;

- o tym, że nie ma jutra, jest tylko dziś i od dziś możemy dokonywać mądrych wyborów;

- o tym, że warto uczyć się języków, wciąż poszerzać wiedzę, podejmować różne aktywności, bo zdobyte doświadczenia mogą się w życiu przydać;

- o metodzie małych kroków;

- o potrzebie uważności;

- o pozytywnych i negatywnych aspektach bycia osoba publiczną;

- mądrym korzystaniu z Internetu;

- o świętej siostrze, która pali papierosy i przeklina, i jest dla naszego Gościa autorytetem;

- o odważnym i mądrym papieżu Franciszku;

- o tym, że ani gender, ani lewacy, ani ateiści nie zagrażają Kościołowi w Polsce:

- o tym, że nie ilość posiadanych rzeczy świadczy o naszej wartości i jakości naszego życia, bo przecież chyba nie zależy nam na tym, by po śmierci na naszym pomniku widniał napis: Tu leży najbogatszy na całym cmentarzu;

- o tym, że „pomaganie innym, to pomaganie w pierwszym rzędzie sobie. Ten, któremu się pomaga, ma odrobinę łatwiejsze życie, pomagający staje się dużo szczęśliwszym człowiekiem”.

Ci, którzy mieli okazję uczestniczyć w spotkaniu z panem Szymonem Hołowią, nie mieli wątpliwości, że siedzi przed nimi człowiek emanujący pozytywną energią, spełniony, szczęśliwy, mający wielką satysfakcję z tego, co robi i jak to robi. Człowiek, który powiedział nam, że „pomaganie to nie męka, a szczęście płynące z tego, że zyskujemy kompletnie nowy świat”.

Po spotkaniu nasz Gość podpisywał swoje książki, a także zrobił sobie z nami pamiątkowe zdjęcie.

Dziękujemy za pomoc w organizacji spotkania pani Renacie Miłosz.

 

Anna Czernobaj, Kamila Leń, Beata Smolarek